Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakłażan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakłażan. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 sierpnia 2013

(PRZY)SMAKI MIĘDZYNARODOWE

Cukinia, bakłażan, pomidor, papryka i oczywiście czosnek - nierozłączni przyjaciele. Francuskie ratatouille, włoska peperonata, hiszpańskie pisto czy samfaina, do tego tumbet z Majorki, greckie briam i...polska sałatka.



Dobrze jest odtworzyć wakacyjne smaki w domu. A sałatka z grillowanych warzyw to lato na talerzu. Kwintesencja słońca. Po prostu raj.



Sałatka z grillowanych warzyw:
cukinia
bakłażan
papryka
pomidory
czerwona cebula
feta
oliwki


Dressing:
3 części oliwy z oliwek
1 część soku z cytryny
1 część miodu
2 ząbki czosnku
szczypta soli
szczypta oregano


Rozgrzej patelnię grillową.
Pokrój na plastry bakłażana i cukinię, a cebulę na ósemki. Posmaruj warzywa cienką warstwą dressingu (najlepiej zrobić to przy pomocy pędzelka).
Grilluj, aż pojawią się apetyczne znaki. 
W tym samym czasie przekrój paprykę, usuń nasiona i połóż ją pod rozgrzanym grillem (skórką do góry). Piecz aż zrobi się czarna. Przełóż do worka foliowego. Daj jej kilka minut odetchnąć i zdejmij skórkę (powinna właściwie schodzić sama).
Teraz kolej na pomidory.
Przekrój je na połówki, posyp cukrem, szczyptą soli, tymiankiem i wstaw do piekarnika pod rozgrzany grill na jakieś 30 minut.


Po kolei układaj warzywa na talerzu. Polej resztą dressingu, posyp pokruszoną fetą, bazylią i listkami mięty. No i oczywiście dorzuć oliwki.

:)

sobota, 25 maja 2013

TAGINE. GULASZ Z CHARAKTEREM

Tagine to sposób, w jaki marokańskie kobiety wyrażają swoją miłość. Jeśli ukochana osoba poda Ci niesmaczny tagine, miej się na baczności - mówi Jamie Oliver. A ja mówię - nie da się zrobić niedobrego tagine.



Nie trzeba mieć ani specjalnego garnka (zwanego również tagine, choć bez trudu do kupienia nie tylko w dobrych sklepach...), ani specjalnych umiejętności. Potrzebny jest czas, zioła i przyprawy. No i inwencja twórcza, bo gatunków tagine są setki. 




Z koźlęciny, jagnięciny, wołowiny, kurczaków. Wegetariańskie również. Z tagine to trochę tak, jak z naszym bigosem. Ilu kucharzy, tyle wersji.








Składniki:

1/2 kg łopatki jagnięcej
1 chorizo
kilka gałązek tymianku, rozmarynu i majeranku
1 liść laurowy
1 cebula
1 główka czosnku
2 małe cukinie
1 bakłażan
1 puszka fasoli mix
szklanka soku pomidorowego
oliwa z oliwek
kumin
wędzona papryka
cienko obrana skórka z cytryny
sól, pieprz

Pokrój mięso w kostkę. Dopraw kuminem (najlepiej świeżo mielonym), wędzoną papryką, solą i pieprzem. Dodaj świeże zioła i skrop oliwą z oliwek. Wszystko dobrze wymieszaj i zostaw przynajmniej na godzinę, aby aromaty miały szansę przeniknąć mięso. 
Idealnie, jeśli zamarynujemy je dzień wcześniej. Można i dłużej. Wtedy najlepiej dodać trochę ginu albo żubrówki. Alkohol konserwuje i wzmacnia smak.

Rozgrzej odrobinę oliwy i zrumień mięso. Dodawaj partiami, na przemian z chorizo, żeby szybko się obsmażyło i nabrało rumieńców. Zbyt duża ilość mięsa na patelni sprawi, że zamiast smażyć, zacznie się gotować.

Przy użyciu łyżki cedzakowej przełóż mięso i chorizo do osobnego naczynia. A na powstałym tłuszczu podsmaż cebulę pokrojoną w piórka i przecięty w poprzek czosnek.

Dorzuć mięso, podlej całość sokiem pomidorowym, przykryj szczelną pokrywką i wstaw do gorącego piekarnika. Piecz około godziny w 180 stopniach.

W tym czasie podsmaż pokrojonego na kawałki bakłażana i cukinie. Możesz dodać odrobinę oliwy, bo  bakłażan wypije wszystko, co zastał na patelni. Warzywa dopraw solą, pieprzem i mielonym kuminem.

Po godzinie pieczenia, wyjmij mięso z piekarnika, dodaj cukinię, bakłażana, fasolowy mix i świeże zioła, w których marynowało się  mięso i kilka paseczkó skórki z cytryny.

Duś jeszcze około 40 minut. Podawaj z ziemniakami, kaszą, ryżem, kuskusem. Wszystko sprawdzi się znakomicie. A do ozdoby kilka listków mięty.
Wypróbuj koniecznie!