Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 kwietnia 2017

CZY NA ŚWIĘTA BĘDZIE KLOPS?

będzie! I to całkiem niezły, a w dodatku z jajami:)



składniki:
16 jaj przepiórczych 
300 g szpinaku
szczypta gałki muszkatołowej
1/2 kg mielonej łopatki wieprzowej
1/2 kg mielonej wołowiny
garść dobrej bułki tartej
2 ząbki czosnku
1 cebula
sól, pieprz
olej rzepakowy

 
 Ugotuj jaja. Keksówkę wysmaruj olejem. Zblanszuj szpinak, wyłóż na sitko i bardzo dokładnie odcedź. Dopraw gałką muszkatołową i solą. Mięso wymieszaj z bułką, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, dopraw solą i pieprzem. Masę podziel na 3 części. Jedną wyłóż na dnie, rozłóż szpinak i poukładaj jajka. Przykryj kolejną partią mięsa i powtórz czynności. Wierzch posyp bułką tartą i piecz około godziny w 180 stopniach.


no i zrobiło się świątecznie...

czwartek, 5 lutego 2015

KTO PRAGNIE JAGNIĘ?

Udziec jagnięcy. Najpopularniejszy kawałek mięsa wśród zjadaczy i pisaczy o jagnięcinie. Delikatny, aromatyczny, rozmarynowy. Można się rozmarzyć...


Wystarczą 3 podstawowe składniki:
świeży rozmaryn
cytryna
czosnek

do tego:
3/4 kg udźca jagnięcego
łyżka oleju kokosowego
sól i pieprz


Mięso umyj, osusz, natrzyj pieprzem i solą. Obłóż plastrami cytryny i 3 gałązkami rozmarynu. Zwiąż sznurkiem.
Na dnie garnka rozłóż łyżeczkę oleju kokosowego. Połóż na nim mięso i powciskaj kilka zmiażdżonych ząbków czosnku. 
Na wierzchu połóż kawałki oleju kokosowego (trzymany w lodówce zmienia swoją konsystencję na stałą)


Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 220 stopni C. 
Piecz 10 minut i zmniejsz temperaturę do 100 stopni.
Przykryj pokrywką i duś około 1 1/2 godziny.
Wyjmij z piekarnika i poczekaj kilka minut aż soki równomiernie rozłożą się w mięsie.
Ja zostawiłam na noc. Zobaczcie, jak mało jest tłuszczu ( dzięki olejowi kokosowemu!)



Sos zagęść odrobiną mąki, poczekaj aż zgęstnieje. 
Mięso pokrój na plastry, podawaj z ziemniakami i np. burakami.




:)))))


wtorek, 3 lutego 2015

KRÓLEWSKIE CZASY

Patrząc na menu przeciętnej, polskiej rodziny, można powiedzieć krótko - królewskie czasy królika dawno minęły. Ale czy bezpowrotnie? Niezupełnie. Od czego jest renesans...


Królik to delikatna sprawa. Miękkie futerko, delikatne mięso. Trzeba obchodzić się z nim ostrożnie. W przeciwnym razie, zrobi się suche i wiórowate.


COMBER Z KRÓLIKA

2 kawałki combru
2 pokruszone liście laurowe
kilka ziaren pokruszonego czerwonego pieprzu
1/2 łyżeczki zmielonego czarnego pieprzu
1/2 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
spora szczypta soli

Umyj mięso, osusz i natrzyj przyprawami. Zostaw na kilka godzin w lodówce.



Nowy rok się jeszcze na dobre nie zaczął, ale już znalazłam swój produkt 2015 roku - olej kokosowy. Dużo czytałam, jeszcze dłużej czekałam, aż w końcu zdecydowałam się wykonać próbę. 
Jest genialny. Nie dymi, nie pali, nie wydziela dziwnych zapachów. Nie nadaje kokosowego smaku potrawom, choć niewątpliwie je wzbogaca. 
A dla mnie najfajniejsze jest to, że nie zamienia się w tkankę tłuszczową. Wręcz przeciwnie - przyspiesza jej spalanie. 
Aż trudno w to uwierzyć, ale może warto...


SKŁADNIKI:
2 łyżki oleju kokosowego
1 duża cebula
2 duże marchewki
1 kostka rosołowa
1/2 l wody
1 łyżka mąki
------
1/4 szklanki śmietany 22%


Rozgrzej garnek, w którym można dusić mięso. Rozgrzej 2 łyżki oleju kokosowego i obsmaż królika z każdej strony.
Wyjmij mięso, na tym samym tłuszczu podsmaż cebulę. Gdy zacznie się rumienić, dodaj marchewkę. 
Włóż mięso, rozpuść kostkę rosołową z 1/2 l wrzącej wody i wlej do królika. Dodaj wymieszaną z kilkoma łyżkami zimnej wodą mąkę.




Garnek przykryj arkuszem mokrego papieru do pieczenia i przykryj pokrywką. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni C i piecz 45 minut.  
Rozmieszaj 1/4 szklanki śmietany 22% z odrobiną sosu i dolej do garnka.
Wyłącz piekarnik i zostaw jeszcze przez 15-20 minut.

Podawaj z kluskami śląskimi i porami w śmietanie :)

niedziela, 16 czerwca 2013

SUPER STIFADO!

Znowu uległam Jamiemu O. Piękne zdjęcia Davida Loftusa, wakacyjny klimat, obietnica czegoś świetnego. Po co jechać do Grecji (tam teraz bardzo gorąco), skoro można zrobić stifado samemu...



To przyprawy robią ten najpopularniejszy z greckich gulaszy. Marynowanie mięsa nadaje smaku. Im dłużej poleży w marynacie, tym lepiej. 

Składniki marynaty:
1 1/2 łyżeczki ziaren ziela angielskiego
6 goździków
sól, pieprz
4 ząbki czosnku
3 świeże (ha! mamy sezon) listki laurowe
1 laska cynamonu
1 łyżeczka suszonego oregano
125 wytrawnego, czerwonego wina
4 łyżeczki octu winnego



W moździerzu rozgnieć ziele angielskie i goździki. Dodaj szczyptę soli i czosnek. Rozgnieć na pastę. 
Przełóż do miski, dodaj resztę składników marynaty. 
Wrzuć pokrojone w kostkę mięso, obtocz, szczelnie przykryj i włóż do lodówki najlepiej na całą noc.




Przejdźmy do konkretów:

1/2 kg wołowiny gulaszowej
1/2 łopatki wieprzowej albo jagnięcej
oliwa
3 cebule
1 łyżka rodzynek
1 puszka pomidorów
1 łyżka przecieru pomidorowego




Na oliwie podsmaż pokrojoną na ćwiartki cebulę. Gdy zacznie się rumienić dodaj mięso wraz z marynatą. Do tego posiekane rodzynki, pomidory i przecier. Zalej wodą, aby pokryła składniki. Dopraw solą i pieprzem. 
Doprowadź do wrzenia, zmniejsz płomień, przykryj garnek pokrywką i duż około 1 1/2 godziny.
Zdejmij pokrywkę i duś około godziny, aż sos zgęstnieje, a mięso stanie się miękkie. Podawaj z kaszą, ziemniakami, ryżem a nawet chlebem!



Jamie nie kłamie, stifado jest świetne :))